I tak źle i tak nienajlepiej

2011-10-19 at 09:31 am piter82

Nie posiadam życiowej partnerki, a tym bardziej pretendującej na ewentualną chciałaby wychowywać ze mną dzieci. Może to i dobrze, ponieważ nie dość, że pomimo 26 wiosen nie czuję się jeszcze na posiadanie potomstwa przygotowany, to miałbym wielki kłopot z wybraniem dla niego imienia. Z jednej strony pragnąłbym aby mój ewentualny przyszły syn lub córa miał typowe, polsko wybrzmiewające imię, jak Zygmunt, Janusz lub też Marian, ale z drugiej strony nie wiem czy te imiona, trochę już przeżyte w obecnych latach, kompletnie już staną się niemodne za następną dekadę. A przecież ani jeden rodzić nie chciałby być znielubiany przez swoje dziecko, tylko dlatego, że nie chciało mu się wysilić i spędzić odrobinę czasu nad pochyleniem się nad najbardziej pasującym imieniem. Co z tego, iż podoba mi się Kevin, skoro po pierwsze w naszym alfabecie nie pojawia się litera ,v”, a poza tym zwykle kojarzyć się będzie z psotnikiem z amerykańskiej komedii zamieszczanej w naszej telewizji każdej Gwiazdki. A gdy przytrafi się dziewczyna? Nie mam pojęcia czy na cieście urodzinowym z okazji jej osiemnastych urodzin w roku 2028 cieszyłaby się, gdyby miała zamieszczone Sonia, Ewa, Katarzyna czy może Britney. Moi drodzy, a czym wy się sugerowaliście dając imię dla własnych maluchów? Sprawdzaliście sens poszczególnych imion w sieci czy może wyszukiwaliście znanych bohaterów o podobnym imieniu? Strasznie jestem żądny wiedzy w jaki sposób to robią teraźniejsi młodzi rodzice.

Leave a Reply



Fundacja Iskierka Fundacja Hobbit Mam Marzenie Mimo Wszystko Podaruj Zycie
GotLink.pl